Dla poszukujących wsparcia…

Wszyscy przeżywamy niesłychanie trudne chwile. Smutek i rozpacz wyzierają zewsząd, a monotonny przekaz płynący z ekranów i głośników wprawia w jeszcze większe przygnębienie. Rozpaczliwie potrzebują wtedy pomocy osoby słabsze: chore, dotknięte niedawną utratą, osamotnione lub cierpiące. Oraz dzieci – teraz bardziej podatne na udzielającą się atmosferę żałoby, która jeszcze długo potrwa. Zwłaszcza, że mogą zupełnie nie rozumieć tego, co się wydarzyło.
Zadbaj o swoje dziecko w tych trudnych chwilach adekwatnie do sytuacji, czyli mocniej niż zwykle.

Jeśli nie czujesz się na siłach żeby towarzyszyć dziecku w żałobie ufając wyłącznie we własne umiejętności, zasoby i zdolności, tu znajdziesz kilka prostych wskazówek.

• Krok 1. Jeśli jesteś rodzicem (mamą, tatą) lub starszym bratem/siostrą, lub wychowawcą w przedszkolu, szkole – znasz dziecko lepiej, niż inni ludzie, wobec tego najszybciej poznasz, jeśli ma problem. Być może trudno mu poradzić sobie z tym, co dzieje się teraz wokoło. Jeśli dopytuje się lub podejmuje temat wydarzeń, jakie miały miejsce podczas uroczystego zakończenia WOŚP w Gdańsku, jeśli pyta, czemu umarł Pan Prezydent, albo o to dlaczego Zły Pan zabił Prezydenta – to znakomicie. Wygląda na to, że ma do Ciebie zaufanie. Najwidoczniej jesteście ze sobą naprawdę blisko, w świetnych relacjach. Jeśli zaś dziecko nie rozmawia z Tobą, choć domyślasz się, że nieporadnie próbuje zrozumieć, co się dzieje lub że czuje się bardzo smutne i przestraszone – nie martw się. Świat przeżyć wewnętrznych dziecka to świat bardzo zindywidualizowany. Niektóre dzieci zamykają się w sobie. Inne nie chcąc zaprzątać naszych głów swoimi problemami – chronią nas! Zwróć wtedy uwagę na to, czy zachowuje się nieswojo, inaczej niż zwykle. Może jest bardziej zamknięte w sobie lub może wprost przeciwnie – jest dziwnie pobudzone? A może samo poszukuje informacji, choćby wyczytując wieści z internetu. Lub może koresponduje z innymi dziećmi korzystając z popularnych portali społecznościowych wymieniając się wiadomościami, a my nie wiemy o czym dyskutują? Ważne, abyś zauważył/a zmianę.

• Krok 2. Gdy już wiesz lub podejrzewasz, że Twoje dziecko ma kłopot ze zrozumieniem tego, co się wydarzyło w Gdańsku lub przeżywa bardzo trudne emocje spowodowane tragedią – podejmij wyzwanie, tzw. sprawdź, czy masz rację. Najlepszy sposób, to ten najprostszy: zapytaj je! Odłóż na bok inne ważne sprawy i znajdź chwilę na spokojną, kameralną rozmowę. Powstrzymując się przed okazywaniem silnych, własnych emocji (jeśli je odczuwasz) zapytaj, czy coś je trapi. Powiedz, że zauważasz jakąś zmianę, która nasuwa Ci przypuszczenie, że być może warto porozmawiać. Zapytaj, czy wie, czym teraz żyje tak wielu dorosłych, czego dotyczą gorące spory i rozmowy na ulicach, w szkole, w telewizji? Uspokój, że jeśli nawet trudno mu się w tym rozeznać, to dla Ciebie jest to zrozumiałe. Wielu ludzi nie potrafi się odnaleźć w obecnym chaosie, wielu ludzi potrzebuje rozmowy.

• Krok 3. Zaproponuj, że razem spróbujecie z r o z u m i e ć, co się naprawdę teraz dzieje. Używając pojęć, terminów, które dziecko na pewno będzie rozumieć (zaczerpniętych raczej z potocznego, a nie specjalistycznego słownika, wiesz zresztą lepiej niż inni, jakimi słownikiem dziecko dysponuje) wyjaśnij, co się stało i jakie przyniosło to skutki.
Możesz, na przykład powiedzieć, że podczas gdy większość zgromadzonych osób przyszła tego wieczoru, żeby radować się i świętować, jedna osoba zachowała się inaczej niż wszyscy. Może była zła, może zagniewana, a może była pod wpływem takich chemicznych substancji, które sprawiają, że ludzie stają się niebezpieczni dla siebie i innych. Nie wiemy do końca dlaczego była zła. Ta właśnie osoba spowodowała, że zmarł Pan Prezydent. Ale policjanci i inni dorośli ludzie zatrzymali tę osobę i nie zrobi już ona nikomu krzywdy. Nie ma powodu, ani sposobu abyśmy teraz poznali wszystkie szczegóły tego, co się stało ale zajmują się tym ci, którzy znają się dobrze na swojej pracy. Teraz wszystkim jest bardzo smutno z powodu śmierci Pana Prezydenta. Dlatego wszyscy wspominają Go i rozmawiają o nim (…).
Domyślam się, że możesz mieć wątpliwości, czy należy mówić dziecku, że niektórzy ludzie mogą być groźni. Być może obawiasz się, że dziecko nabierze przeświadczenia jak bardzo niebezpieczny jest otaczający nas świat. Podobnie, jak trudne może być dla Ciebie tłumaczenie dziecku, czym jest śmierć. Jeśli jednak przedstawisz te trudne zagadnienia (to ważne, bo przecież prawdą jest, że nie wszyscy ludzie zasługują na zaufanie i nie w każdego towarzystwie możemy czuć się bezpiecznie) pewnie, naturalnie, dając odczuć, że Twoja obecność zapewnia dziecku bezpieczeństwo, że Ty i inni dorośli zadbają o nie – to nie tylko nie zaszkodzi, ale wręcz będzie dobrym przygotowaniem do stawiania czoła innym, przyszłym, przykrym sytuacjom w życiu.

• Krok 4. Zajmij się nie tylko skomplikowanymi myślami ale też u c z u c i a m i dziecka. To ważne aby dobrze rozpoznać co czuje dziecko i na to właściwie odpowiedzieć. Być może nie sprawi Ci to trudności, bo od dawna przykładasz dużo uwagi do tego aby dostrzegać i nazywać uczucia towarzyszące różnym zdarzeniom w życiu dziecka. Tym miłym i tym bolesnym. Jeśli nie robiłeś tego zbyt często do tej pory – czas wziąć się do roboty. Na rozgrzewkę nazwij własne uczucia, na przykład te, wywołane sytuacją, w jakiej jesteśmy obecnie. Co czujesz, gdy wspominasz, wywołujesz obrazy, inne wrażenia związane z tym tragicznym wydarzeniem? Może: żal, lęk, bunt, poczucie winy, wstydu, smutek, rozpacz? Teraz porozmawiaj o uczuciach z dzieckiem pamiętając, że żadne z nich nie jest złe. One po prostu są. Wszystkie odzwierciedlają to co dzieje się wokół dziecka i w nim samym. Jeśli rozmowa jest zbyt trudna lub zbyt… nudna dla dziecka – są na to sposoby. Przecież – w miejsce rozmowy – możecie rysować razem, malować, wydzierać z kolorowych kawałków papieru i wyklejać strukturę na brystolu, itp. Zresztą, zapewne znasz swoje dziecko lepiej niż ja, więc zastosujesz właściwą metodę. Taką, która jest najbardziej atrakcyjna dla Twojego dziecka. Rozpoznane i nazwane uczucia domagają się tego aby je zaakceptować. Odczuje dużą ulgę, jeśli dowie się od Ciebie, na przykład usłyszy, a jeszcze lepiej gdy dobitnie odczuje, że naprawdę wierzysz, rozumiesz a być może nawet podzielasz jego uczucia. Razem będzie Wam łatwiej przeżyć ten smutny czas.

• Krok 5. Jeśli uznasz, że te proste porady, to za mało – zapraszamy Cię serdecznie do Centrum Interwencji Kryzysowej Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę w Gdańsku #centruminterwencjikryzysowej #fundacjadajemydzieciomsile lub do każdego innego ośrodka naszej Fundacji (w Warszawie lub w Starogardzie Gdańskim). Pamiętaj też, o możliwości skorzystania z linii telefonicznej dla rodziców i nauczycieli 0 800 100 100